Kluby
- Lista wszystkich klubów
- Klub SzalOnych Panien(715)
- Klub Uśmiechu(530)
- Klub Wszystkich Użytkowników(478)
- Klub lubiących pisać esemeski(441)
- Klub pięknych oczek(288)
- Klub Szalonych Ziomków(278)
- Klub Ludzi z Uczuciami(270)
- Klub Sweet Teen(229)
- Klub wszystkich dziewczyn(223)
- Klub słuchających metalu i punka(206)
- Klub szalonych i młodych(183)
- Klub zwiędłego kalafiora(171)
- Klub EmO Gerls BoY PrinCes(152)
- Klub wielbicieli Cristiano Ronaldo(133)
- Klub tańców i muzyki LATINO(109)
Jesteś w: Inne / Pozostałe /
wróć do przeglądania pytań
Pytanie
|
donia.dominika@interia.pl
|
Zadano: 2008-07-14 22:52:45
Co zrobić aby chłopak się zakochał we mnie wiedząc że ja czuje do niego coś bardzo ważnego i wyjątkowego?Zakochałam się w chłopaku"Kamil(19lat)", którego już znam bardzo długo, ponieważ jest kolegą mojego brata"Łukasz(19 lat)"a na dodatek pracuje u nas drugi rok na wakacjach...na początku wakacji 2007r. było super przymilał się mówił do mojego brata"szwagier"itp.było idealnie do puki nie pojawiła się moja kuzynka"Aga(17lat)" której początkowo spodobał się inny kumpel"Rafał(18lat)"ale później zmieniła zdanie gdyż jej mamie podobał się "Kamil"...Od razu chciała żebym załatwiła jej nr tel Kamila no i cóż byli ze sobą lecz Kamil bardzo się na niej zawiódł i rozstali się on teraz jej nie nawidzi...a ja nadal coś do niego czuje... :-/ coraz lepiej mi się z nim gada i wogóle czułe spojrzenia uśmieszki i z mojej i z jego strony...wkońcu mu wyznałam swoją miłość, lecz on zaczął mnie traktować jak przyjaciółke i mówi że nie chce tego zepsuć... myśle że boi się co kolwiek zacząć z powodu Agnieszki i że zrobie mu krzywde chodź zapewniałam go że napewno tak nie postąpie...i on i ja i wszyscy którzy wiedzą o tym wszystkim uważamy że mogłam mu to powiedzieć wcześniej on tez mi mówił że szkoda że nie powiedziałam nic przed Agą...Błagam pomóżcie mi to jakoś rozwiązać ja naprawde chce aby nam się udało mimo że jest między nami 4 lata różnicy on uważa że mój wiek mu nie przeszkadza... wiem że warto na niego czekać tylko że idzie na studia...warto robić sobie jakieś kolejne nadzieje?może sobie tam znaleść o wiele fajniejszą dziewczyne...jest wspaniały wiem że mnie szanuje dba jest odpowiedzialny i wogóle...mogę z nim porozmawiać o wszystkim tylko ile mam na niego czekać mija juz rok :-/ prosze pomóżcie!!! |
|
Odpowiedzi (Liczba odpowiedzi: 4)
|
PaulaxD
|
Odpowiedziano: 2008-07-15 07:30:28
Ja bym nie przegapiła takiej okazji! Nie możesz sobie odpuścić, może kiedyś wybierzecie sie gdzieś we 2 i zbliżycie sie do siebie? Moglaś nie dawać swojej kuzynce jego nr tel itd. to wszystko zepsuło wasze uczucie. Teraz musicie to dopudować. A może zaproponujecie sobie związek na próbe na jakiś czas? To baaardzo zbliża. Powinnaś dać po sobie poznać że nie czujesz coś do niego tylko że go kochasz! Np. jakby wpadl w coś to stanąć w jego obronie itd. Walcz o niego! ;D |
|
|
mlody9302
|
Odpowiedziano: 2008-07-15 09:00:21
słuchaj.. mozliwe ze ten Kamil też coś do ciebie czuje... i boi się że jak spróbujecie coś nie wyjdzie i to wszystko zostanie zepsute... on nie chce zepsuć tego co jest już miedzy wami... moze zaczekaj jeszcze troche.... moze się przypomnij... pozdrawiam. |
|
|
alex5411@onet.eu
|
Odpowiedziano: 2008-07-15 18:49:31
Opłaca sie i powiedz mu że ty a ta twoja kolerzanka to 2 rózne osoby więc dlaczego on podklicza cie za nia p[rzeciez ty mu krzywdy nie zrobiłaś... i żeby dał ci szanse może cos z tego bedzie bo nigdy nie wiadomo póki sie nie spróbuje x] pozdro |
|
|
donia.dominika@interia.pl
|
Odpowiedziano: 2008-07-15 23:08:32
dziękuje wam :-* myśle że on mnie nigdy nie kochał, ale wszyscy mówili że tak to wygląda jakbym mu się bardzo podobała...nie wiem co do mnie czuje i jak to wszystko się ułoży ale wiem że bardzo mi na nim zależy... :-)rozmawiałam kiedyś z nim o tym wszystkim...przypadkiem...ale było jakoś tak dziwnie myślałam już wcześniej co mu powiem jak go spotkam ale język zaczą mi się plątać zdenerwowałam się nie chciałam naciskać i właściwie nie wielką część rzeczy z tych których chciałam powiedziałam mu...reszte dusze w sobie :-/ on tez nic jakoś nie mówił była głupia atmosfera oboje byliśmy skrępowani... powiedział"że nie jest dobry w takich gadkach"a jak spytałam czy nie chce tego uczucia powiedział"to nie tak że nie chce..."jest nie potrzebne?"nie że nie potrzebne"jest nie warte"nie no co ty nie o to chodzi sam nie wiem jak to nazwać..."na koniec poprosiłam żeby jeszcze się zastanowił co na ten temat myśli i wogóle on powiedział nie pamiętam dokładnie ale coś w rodzaju"mogę się poważnie zastanowić ale czy to ma sens...":-/więc już teraz sama nie wiem :-( |
|




Dodaj do:
