Kluby
- Klub Wszystkich Użytkowników (303)
- Klub SzalOnych Panien (301)
- Klub Ludzi z Uczuciami (239)
- Klub fanów Feel'a (170)
- Klub szalonych i młodych (151)
- Klub Szalonych Ziomków (148)
- Klub wszystkich dziewczyn (138)
- Klub słuchających punkrocka itp (106)
- Klub wielbicieli Cristiano Ronaldo (100)
- Klub tańców i muzyki LATINO (99)
- Klub porządnych użytkowników (94)
- Klub zwiędłego kalafiora (83)
- Klub pięknych oczek (81)
- Klub LOS (76)
- Klub NieTrolli (76)
Jesteś w: Sztuka i humanistyka / Człowiek /
wróć do przeglądania pytań
Pytanie
|
blocked
|
Zadano: 2008-07-02 21:10:35
Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?Patrzę na dorastające dzieci i zastanawiam się jakie one mają dzieciństwo. Co będą wspominać jak dorosną. Jakie kreskówki oglądali w telewizji, czy jakie strony na internecie przeglądali? Trochę mnie to martwi, że dzieciaki spędzają cały wolny czas przed komputerem, albo TV i dosłownie trzeba je namawiać, by poszły sie pobawić na podwórko. A nawet jak już wyjdą to nie mają pomysłu na to w co się pobawić, albo nie wiedzą jak się bawić, mają też problem z dogadaniem sie z rówieśnikami. Pamiętam jak byłam dzieciakiem to wstawałam o świcie i wracałam wieczorem do domu. Moje najmilsze zaś wspomnienie z dzieciństwa to jak u wujka na wsi urządzaliśmy rodeo na jego..krowie:D zupełnie nic nie świadomej i jakoś mało zainteresowanej naszymi wyczynami. A jakie Wy macie wspomnienia? I któro najbardziej zapadło Wam w pamięci? |
|
Najlepsza odpowiedź
|
Yasti
|
Odpowiedziano: 2008-07-02 21:57:39
Aj, jak ja współczuję tym, którzy swoje dzieciństwo (jakby nie patrzeć najfajniejszy okres w życiu...) spędzają w domu przed komputerem lub przed TV... Też tak się zastanawiam, co oni wspominać potem będą. Usiądzie taki typ w podeszłym wieku i zacznie wnukom opowiadać, jak on w Simsy grał... Smutne, ale prawdziwe niestety. Tak odbiegłam od tematu troszkę. Moje wspomnienia z dzieciństwa... Ech, ile jest tego! Mieszkam na wsi, więc swobodę w swoich "poczynaniach" ogromną miałam . Wstaję, jak tylko słoneczko zaświeci (do tej pory kocham te letnie poranki...) i zasuwam do koleżanki. Potem praktycznie do momentu wkroczenia rodziców z okrzykami: "Do dooomu!" łazimy wszędzie gromadą. Nikt się nigdzie nie śpieszy. Najpierw były tzw. "domki" urządzone gdzieś na podwórku. Zabawa w dom, pieczenie "ciast" oraz innych smakołyków, które rodzice cierpliwie musieli degustować. Potem kryjówka na drzewie, do której chodziliśmy po kryjomu, żeby nikt tej naszej tajemnicy nie wykrył. Słynna zabawa w chowanego. W 20 osób. Łażenie bez celu po wszystkich polach, łąkach. Zapach świeżo skoszonej trawy... Brakuje mi tej beztroski, naturalności. Nikt nikogo nie udawał. Wszyscy byli sobą.
|
Odpowiedzi (Liczba odpowiedzi: 9)
|
ElenaFerrer
|
Odpowiedziano: 2008-07-02 21:19:06
Ja jestem jeszcze z tego pokolenia, kiedy internet był mało popularny. Bynajmniej w wakacje praktycznie nie było mnie w domu. Koleżanka miała na podwórku altankę, urządziliśmy sobie tam domek, bawiliśmy się w siostry... Była kuchnia i pokój, mieliśmy nawet przyprawy, plastikowe talerze, naczynia, płyn do naczyń. Był stół, dwa krzesła, obrus i firanka w oknie. W pokoju, za to był dwa wielkie fotele, jakieś stare biurko... Na ścianach poprzyklejane plakaty O-Zone, niby zdjęcia naszych chłopaków, hehe ^^... Ah, to było życie... Świat był taki prosty.... ^^ |
|
JaZiomek
|
Odpowiedziano: 2008-07-02 21:21:23
Ja najfajniej wspominam wakacje na małej działce z mamą, ciocią, bratem i dwoma kuzynami, z tatą rzadko, bo pracował. Trochę byliśmy na odludziu, bez tv, i można powiedzieć żadnych atracji, ale potrafiliśmy tam siedzieć nawet pół wakacji z rzędu. bawiliśmy sie w chowanego, graliśmy w piłkę, w różnego rodzaju "ganianego". Wujek przywiózł nam ze statku linę tak,ą marynarską i całymi dniami się na niej mogliśmy bujać. Na drzewo i jazda xD I te gleby, "spadanięcia" z drzewa, jak jednego dnia trzy osoby rozpruły sobie spodnie w kroku xD Albo jak robiliśmy sztuczne krowie placki na drodze, albo powódź, albo doły na dwa metry i drabiną wchodzić xD Niby takie głupstwa, ale właśni to najmilej wspominam, mi się to podoba, innym nie musi ;p |
|
PannaX
|
Odpowiedziano: 2008-07-02 21:25:01
Ja w dzieciństwie w ogóle nie miałam do czynienia z internetem, komórką etc.
|
|
MildMan
|
Odpowiedziano: 2008-07-02 21:36:03
Ja nie będe pisał, że nie internet nie był popularny jak byłem dzieckiem, bo dalej nim jestem, bo mam dopiero 15 lat. Ale mam różnego rodzaju wspomnienia. Pamiętam jak u babci z kuzynostwem i braćmi nie jeden raz uciekały nam krowy i biegły z górki. Była taka sytucaja, że wybiegły na droge prosto pod radiowóz. Nic się nie stało, ale panowie się trochę zdenerwowali i mówili mojej kuzynce, bo ona tylko pełnoletnia była, ze mamy zawsze czekać zanim wypuścimy krowy na ulice. Mam dużo takich wspomnień, bo przez kilka ostatnich lat zawsze jeździłem do babci na całe wakacje, żeby pomagać Jej z tym wszystkim, a troche tego było, bo miała siedem krów, konia, owce, więc było co robić. |
|
Agata;)
|
Odpowiedziano: 2008-07-02 22:50:10
Moim najmilszym wspomnieniem było, gdy bawiłam się wraz z moją koleżanką w poszukiwaczy skarbów....i pewnego zimowego poranka utknęłyśmy na strychu z-naszym skarbem-w postaci, żelek tak głodowałyśmy zamknięte, w tym ogromnym pomieszczeniu, że zjadłyśmy taki cały kuferek z łakociami...;*
|
|
Kasiamasa
|
Odpowiedziano: 2008-07-04 13:24:04
Zabawa w korsarzy na przyczepce,przyczepka była statkiem wokół niej była woda a deseczki porozrzucane na podwórku to szczątki innych statków z którymi toczyłyśmy bój,nie można było poza przyczepkę i te deseczki,a kolejnym naszym przeciwnikiem była koza,która zjadła nam miśka.
|
|
ciha
|
Odpowiedziano: 2008-07-04 23:38:08
mam kuzynostwo - 5 i 8 lat, i wiesz co? mają internet, jakąś cyfre i inne nowoczesności. i te dzieci czują się najbardziej szczęśliwe, jak wyjdę z nimi na huśtawki, pobuszować w ogrodzie babci, albo po prostu pobudować babki z piasku. to naprawde cudowne ;)
|
|
magdusia003
|
Odpowiedziano: 2008-07-06 08:26:51
też tak uważam.. Dlaczego dzieci siedzą przed komputerem zamiast sie pobawić z innymi..
|




Dodaj do:
