Jesteś w: Sztuka i humanistyka / Człowiek /



wróć do przeglądania pytań

            Pytanie

blocked

Zadano: 2008-07-02 21:10:35

Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?

Patrzę na dorastające dzieci i zastanawiam się jakie one mają dzieciństwo. Co będą wspominać jak dorosną. Jakie kreskówki oglądali w telewizji, czy jakie strony na internecie przeglądali? Trochę mnie to martwi, że dzieciaki spędzają cały wolny czas przed komputerem, albo TV i dosłownie trzeba je namawiać, by poszły sie pobawić na podwórko. A nawet jak już wyjdą to nie mają pomysłu na to w co się pobawić, albo nie wiedzą jak się bawić, mają też problem z dogadaniem sie z rówieśnikami. Pamiętam jak byłam dzieciakiem to wstawałam o świcie i wracałam wieczorem do domu. Moje najmilsze zaś wspomnienie z dzieciństwa to jak u wujka na wsi urządzaliśmy rodeo na jego..krowie:D zupełnie nic nie świadomej i jakoś mało zainteresowanej naszymi wyczynami. A jakie Wy macie wspomnienia? I któro najbardziej zapadło Wam w pamięci?



Nie można odpowiadać na to pytanie, gdyż została już wybrana najlepsza odpowiedź.


6
Rating: dobre pytanie Rating: złe pytanie
0


Znajdź w    Dodaj do:   Wykop.pl   Gwar.pl   Digg.com   del.icio.us   Linkr.pl   Reddit.com     

            Najlepsza odpowiedź

Yasti

Odpowiedziano: 2008-07-02 21:57:39

Aj, jak ja współczuję tym, którzy swoje dzieciństwo (jakby nie patrzeć najfajniejszy okres w życiu...) spędzają w domu przed komputerem lub przed TV... Też tak się zastanawiam, co oni wspominać potem będą. Usiądzie taki typ w podeszłym wieku i zacznie wnukom opowiadać, jak on w Simsy grał... Smutne, ale prawdziwe niestety. Tak odbiegłam od tematu troszkę. Moje wspomnienia z dzieciństwa... Ech, ile jest tego! Mieszkam na wsi, więc swobodę w swoich "poczynaniach" ogromną miałam . Wstaję, jak tylko słoneczko zaświeci (do tej pory kocham te letnie poranki...) i zasuwam do koleżanki. Potem praktycznie do momentu wkroczenia rodziców z okrzykami: "Do dooomu!" łazimy wszędzie gromadą. Nikt się nigdzie nie śpieszy. Najpierw były tzw. "domki" urządzone gdzieś na podwórku. Zabawa w dom, pieczenie "ciast" oraz innych smakołyków, które rodzice cierpliwie musieli degustować. Potem kryjówka na drzewie, do której chodziliśmy po kryjomu, żeby nikt tej naszej tajemnicy nie wykrył. Słynna zabawa w chowanego. W 20 osób. Łażenie bez celu po wszystkich polach, łąkach. Zapach świeżo skoszonej trawy... Brakuje mi tej beztroski, naturalności. Nikt nikogo nie udawał. Wszyscy byli sobą.
Nie chcę dorosnąć. ;-)


            Odpowiedzi (Liczba odpowiedzi: 9)

ElenaFerrer

Odpowiedziano: 2008-07-02 21:19:06

Ja jestem jeszcze z tego pokolenia, kiedy internet był mało popularny. Bynajmniej w wakacje praktycznie nie było mnie w domu. Koleżanka miała na podwórku altankę, urządziliśmy sobie tam domek, bawiliśmy się w siostry... Była kuchnia i pokój, mieliśmy nawet przyprawy, plastikowe talerze, naczynia, płyn do naczyń. Był stół, dwa krzesła, obrus i firanka w oknie. W pokoju, za to był dwa wielkie fotele, jakieś stare biurko... Na ścianach poprzyklejane plakaty O-Zone, niby zdjęcia naszych chłopaków, hehe ^^... Ah, to było życie... Świat był taki prosty.... ^^


JaZiomek

Odpowiedziano: 2008-07-02 21:21:23

Ja najfajniej wspominam wakacje na małej działce z mamą, ciocią, bratem i dwoma kuzynami, z tatą rzadko, bo pracował. Trochę byliśmy na odludziu, bez tv, i można powiedzieć żadnych atracji, ale potrafiliśmy tam siedzieć nawet pół wakacji z rzędu. bawiliśmy sie w chowanego, graliśmy w piłkę, w różnego rodzaju "ganianego". Wujek przywiózł nam ze statku linę tak,ą marynarską i całymi dniami się na niej mogliśmy bujać. Na drzewo i jazda xD I te gleby, "spadanięcia" z drzewa, jak jednego dnia trzy osoby rozpruły sobie spodnie w kroku xD Albo jak robiliśmy sztuczne krowie placki na drodze, albo powódź, albo doły na dwa metry i drabiną wchodzić xD Niby takie głupstwa, ale właśni to najmilej wspominam, mi się to podoba, innym nie musi ;p


PannaX

Odpowiedziano: 2008-07-02 21:25:01

Ja w dzieciństwie w ogóle nie miałam do czynienia z internetem, komórką etc.
Mi głęboko zapadło w pamięć to, jak przyjeżdżała do mnie w wszelkie wolne kuzynka i kręciliśmy na kamerze filmy o zaginionym skarbie, reklamy proszków do prania i takie różne :D A potem puszczaliśmy to rodzinie, która w ogóle nie była tym zainteresowana (ale zapewniali nas, że to bardzo ciekawe).
Naprawdę fajnie wspominam te lata... Wtedy jeszcze myślałam, że będę mieć męża, 2 dzieci, dom, psa i pracę. Ale to nie jest takie łatwe...


MildMan

Odpowiedziano: 2008-07-02 21:36:03

Ja nie będe pisał, że nie internet nie był popularny jak byłem dzieckiem, bo dalej nim jestem, bo mam dopiero 15 lat. Ale mam różnego rodzaju wspomnienia. Pamiętam jak u babci z kuzynostwem i braćmi nie jeden raz uciekały nam krowy i biegły z górki. Była taka sytucaja, że wybiegły na droge prosto pod radiowóz. Nic się nie stało, ale panowie się trochę zdenerwowali i mówili mojej kuzynce, bo ona tylko pełnoletnia była, ze mamy zawsze czekać zanim wypuścimy krowy na ulice. Mam dużo takich wspomnień, bo przez kilka ostatnich lat zawsze jeździłem do babci na całe wakacje, żeby pomagać Jej z tym wszystkim, a troche tego było, bo miała siedem krów, konia, owce, więc było co robić.


Agata;)

Odpowiedziano: 2008-07-02 22:50:10

Moim najmilszym wspomnieniem było, gdy bawiłam się wraz z moją koleżanką w poszukiwaczy skarbów....i pewnego zimowego poranka utknęłyśmy na strychu z-naszym skarbem-w postaci, żelek tak głodowałyśmy zamknięte, w tym ogromnym pomieszczeniu, że zjadłyśmy taki cały kuferek z łakociami...;*
do dzisiaj to mile wspominamy...
heh... jak fajnie być dzieckiem...


Kasiamasa

Odpowiedziano: 2008-07-04 13:24:04

Zabawa w korsarzy na przyczepce,przyczepka była statkiem wokół niej była woda a deseczki porozrzucane na podwórku to szczątki innych statków z którymi toczyłyśmy bój,nie można było poza przyczepkę i te deseczki,a kolejnym naszym przeciwnikiem była koza,która zjadła nam miśka.
Kolejna zabawa (z tą samą koleżanką) oglądałyśmy wieczorynkę,akuratnie odcinek o nieszczęśliwym dziecku coś tam coś tam(nie pamiętam dokładnie) zaczęłyśmy same odgrywać te scenki z bajki,najbardziej pamiętam scenkę z chusteczką pomazaną czerwonym flamastrem,która udawała zakrwawioną chustę matki,która umiera...
Bieganie po łące-zabawa w odkrywców zdobywające obce lądy,skakanie przez rowy pełne wody i unosiła się mgła,było mokro,zimno,a my biegłyśmy tak daleko i daleko i zaszłyśmy na taką łączkę porośniętą kwiatami,do tej pory nie wiem,czy to się zdarzyło naprawdę,czy to sen było,bo tego miejsca z koleżanką już nie mogłyśmy później odnaleźć.
Te trzy chyba zapadły mi w pamięć najbardziej,wszystko to przeżyłam razem z moją pierwszą 'przyjaciółką'.A poza tym to oczywiście różne wyjścia,wycieczki z rodzicami.


ciha

Odpowiedziano: 2008-07-04 23:38:08

mam kuzynostwo - 5 i 8 lat, i wiesz co? mają internet, jakąś cyfre i inne nowoczesności. i te dzieci czują się najbardziej szczęśliwe, jak wyjdę z nimi na huśtawki, pobuszować w ogrodzie babci, albo po prostu pobudować babki z piasku. to naprawde cudowne ;)
pamiętam,jak w dzieciństwie z siostrami i kumplami z podwórka zjedliśmy babci wszystkie śliwki i zatrzasnęliśmy drzwi do domu. ^^albo kiedy zakładałam bank z koleżankami. to były czasy


magdusia003

Odpowiedziano: 2008-07-06 08:26:51

też tak uważam.. Dlaczego dzieci siedzą przed komputerem zamiast sie pobawić z innymi..
Otóż to na pewno kiedyś zostaną uzależnieni od komputera.. Tak jak kolego mojego brata..
Ale bardzo fajnie że ty nie grałaś w komputer tylko szukałaś nowych przygód.. Bardzo mis ie to podoba ..
Ja też tam myślę że lepiej pobawić sie z rówieśnikami niż marnować sobie wzrok przed komputerem .. :)
Pozdrowienia dla Ciebie :)) :*






Czas wygenerowania strony: 0.00940500