Jesteś w: Sztuka i humanistyka / Człowiek /



wróć do przeglądania pytań

            Pytanie

blocked

Zadano: 2008-07-29 21:40:04

Dawcy organów - bohaterowie, czy ludzie którzy bezczeszczą swoje ciało po śmierci?

Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad deklaracją na pobranie moich organów po śmierci. Praktycznie zdecydowałam - gdy skończę 18 lat podpiszę tą deklarację.
A teraz do tematu: Co sądzicie o ludziach, którzy samowolnie oddają swoje organy po śmierci, uważacie, że to bezczeszczenie ciała, czy raczej godna podziwu decyzja?
Ja osobiście uważam, że warto oddać organy, sądzę, że to powinien być nawet obowiązek, bo przecież gdy już nie będziemy żyć one i tak nam się nie przydadzą, a wręcz przeciwnie – mogą pomóc ludziom, którzy chcą i mają szansę jeszcze pożyć. Czy sami zdecydujecie się podjąć podobną decyzję jak ja? A może już ją podjęliście? Jestem ciekawa Waszego zdania w tym obszernym temacie i liczę, że wypowiecie swoje refleksje i przemyślenia.:))



Nie można odpowiadać na to pytanie, gdyż została już wybrana najlepsza odpowiedź.


11
Rating: dobre pytanie Rating: złe pytanie
0


Znajdź w    Dodaj do:   Wykop.pl   Gwar.pl   Digg.com   del.icio.us   Linkr.pl   Reddit.com     

            Najlepsza odpowiedź

blocked

Odpowiedziano: 2008-07-29 21:53:48

W dokumentach noszę oświadczenie o zezwoleniu na pobranie moich narządów po śmierci. Jestem również na liście dawców szpiku kostnego. Regularnie oddaje krew. Znajomi śmieją się ze mnie, że jestem Matką Teresą, a rodzina nie akceptuje moich decyzji. Jest mi z tego powodu bardzo przykro. Wydaje mi się, że skoro możemy pomóc nie narażając przy tym swojego życia to dlaczego tego nie robić?To niewiele kosztuje, a przecież może uratować czyjeś życie. Ale wracając do tematu. Podobało mi się hasło akcji o oddawaniu organów: NIE PÓJDZIESZ Z SERCEM DO NIEBA. I jest to szczera prawda. Nam nasze narządy po śmierci do niczego się nie przydadzą, zjedzą je robaki. Co za róznica, czy pochowają nas np. z wątrobą czy nie? Tak więc jestem jak najbardziej za.


            Odpowiedzi (Liczba odpowiedzi: 13)

Fressa xD

Odpowiedziano: 2008-07-29 21:42:43

Oczywiscie, masz racje.
Jesli będziemy w pachu to nasze cialo zjedzą robaki a takto się komus przyda, uratuje życie... Kiedys ogladalam rozmowy w tkou, na ten wlasnie temat. Sam ksiadz tlumaczyl, ze to nic zlego... Ze " Jezus zostal przybity do krzyza, pobity, a jednak zyl...zmartwystal..." czy cos takiego. Ja jestem ZA


megg

Odpowiedziano: 2008-07-29 21:44:40

Oczywiście że są bohaterami!
To jest piękne ze ktoś np. swoja nerką moze komus uratować życie.
Gdy skończę 18 lat też prawdopodobnie podpisze deklaracje, w końcu wtedy tak szybko nikt też nie zapomni o mnie :D


ylfka

Odpowiedziano: 2008-07-29 21:46:42

Nie złożyłam deklaracji, bo zawsze zapominam o takich pierdołach. Dobrze, żeś mi przypomniała, może sobie wyrobię.
Nie uważam tych ludzi za bohaterów, a za ludzi rozumnych mających na względzie nie tylko koniec własnego nosa. Po śmierci z człowiekiem dziać się mogą rzeczy różne, wersji życia pozagrobowego jest mnóstwo, od Biblii po Silmarillion. Natomiast ciało, cóż. Nie bądźmy zbyt drobiazgowi, gdyż zmarli są w naszej kulturze ważnym i szczególnym zjawiskiem, jednak powszechnie wiadome jest, że ciało rozkłada się w ziemi dzięki żyjątkom różnej maści. Skoro w żaden sposób nie skorzystamy z tych narządów po śmierci - co jest raczej oczywiste, gdyż nie znikają i nie działają dalej po zgonie, warto spożytkować te, które mogą posłużyć innym ludziom. To również forma przedłużenia bytności gatunku, jeżeli ktoś popiera różne ewolucyjne bajery.
I jeżeli jako martwi możemy jeszcze komukolwiek pomóc, dając do dyspozycji narządy, których nam nie trzeba, a może trzeba innym - myślę, że warto z tego skorzystać.
Acz, egoiści są wśród nas, prawda powszechnie to znana.


panusek@wp.pl

Odpowiedziano: 2008-07-29 21:46:47

ja z ta deklaracją.... mi nie wyrazili zgody na podpisano paktu po śmierci (chodzi o dawce narządów) a wszystko przez to że kiedy miałem badany organizm stwierdzono rózne ujemnośći i współczynniki chemiczne którego było w nadmiarze (chodzi o środki chemiczne takie jak narkotyki , a dokładniej amfetamine i tabletki. A jeśli chodzi o bohaterów.... to ja jestem zdania że bohaterem po śmierci nikt niezostanie chyba że nerke odda w czasie życia bo z jedną mozna żyć...


blocked

Odpowiedziano: 2008-07-29 21:48:26

Zgadzam się z tobą. Jak umrzemy to organy nam się na nic nie przydadzą. Chyba, że ktoś chce mieć ciało włożone do grobu ze wszystkimi organami. Nie sądze, że to beszczeszczenie swojego ciała po śmierci. W ten sposó pomagamy bardzo potrzebującym ludziom, a w Polsce takich, co czekają na przeszczep są tysiące. Uważam, że większość ludzi, powinna podpisywać te deklarację. Nas nic to nie kosztuje, a może poprawić zdrowie lub uratować życie drugiej osobie. Ludzi oddających swoje organy jest garstka, więc uważam ich za bohaterów.


ciha

Odpowiedziano: 2008-07-29 21:57:16

od kiedy przeczytalam artykuł na ten temat w gazecie, zdecydowałam że będę chciała,aby moje organy były oddane komuś potrzebującemu po mojej śmierci. nic mi po nich nie będzie jak umrę, a komuś przecież mogą uratować życie.


Ciasteczkowy Potwór

Odpowiedziano: 2008-07-29 21:59:34

Również jestem za, jak będę pełnoletnia to podpiszę taką deklarację. Zdecydowałam już o tym jakieś 3 lata temu, gdy rozmawiałam z siostrą na ten temat - obie to podpiszemy ale mama nie jest zadowolona... Trudno, nasza decyzja.


folly

Odpowiedziano: 2008-07-29 22:19:12

jestem tego samego zdania co Ty, lepiej pomoc innym ludziom, przeciez po smierci cialo nie bedzie nam juz potrzebne, tylko nasza dusza
chyba w przyszlosci podejme taka sama decyzje co Ty :)


Zara5

Odpowiedziano: 2008-07-29 22:21:54

Ja jestem jak najbardziej, za tym;)
Oddając nasze organy po śmierci możemy podarować człowiekowi najpiękniejszy dar- życie. Gdy osiągnę pełnoletność mam zamiar podpisać tę deklarację;)


Hary kriszna

Odpowiedziano: 2008-07-29 22:35:43

jadąc raz na dyskoteki z czterema kumplami mieliśmy wypadek , i ten co kierował spowodowął go swoją brawurą on zginoł ja z drugim kumplem doznaliśmy złamań kości a trzeci kumpel doznał poważnych obrażen wątroby i rodzice tego kolegi co spowodował ten wypadek zgodzili sie zeby pobrali narząd dla drugiego kolegi, z moich narzadów bedzie mógł korzystać czlonkowie mojej rodziny syn córka żona bracia siostra rodzice...... koniec tematu


Hary kriszna

Odpowiedziano: 2008-07-29 22:40:45

nie wyobrazam sobie ze ktoś by chodził np z sercem mojej żony , bo ono bije tak samo mocno tylko zmieniło organizm to co mam kochac ta osobe ??? nie wydaje mi sie ..............


Dżola

Odpowiedziano: 2008-07-30 08:48:51

Jestem jak najbardziej za oddawaniem swoich organów po śmierci. Jeżeli mogą one komuś uratować życie. Mi przecież będą już do niczego nie potrzebne. Uważam,że jest to w pewnym sensie godna podziwu decyzja,bo nie wszystkich stać na takie rozwiązanie. Czasem problemy robi rodzina zmarłego. Gdy np. ich syn umrze w wypadku nie chcą bezcześcić jego ciała,chcą go pochować "całego". Jednak spowodowane to jest szokiem po śmierci ukochanej osoby,potem,po tłumaczeniach lekarzy rodzice się zgadzają. W końcu pewna część ciała ich syna będzie nadal żyła,pomoże komuś innemu. Już kiedyś myślałam nad tym czy podpiszę oświadczenie woli i zdecydowałam,że oczywiście tak.






Czas wygenerowania strony: 1.75464500