Astar
|
Odpowiedziano: 2008-05-27 20:25:26
Możesz być pewna, że twój znajomy będzie miał poważne kłopoty. Polska w tej chwili jest w Unii Europejskiej,a policja współpracuje już od dawna z Interpolem.
Mój znajomy "poszalał" sobie na autostradach we Włoszech, też twierdząc że nie znajdą go. Niestety znaleźli i płacił. Płacił dużo więcej niż zapłaciłby od razu.
To samo będzie z twoim znajomym. Bank lub agencja, która udzieliła kredytu odczeka czas określony prawem, a później skieruje sprawę do windykacji. Windykacja zgłosi się do policji, ta do Interpolu, Interpol do policji polskiej, a ta znajdzie gościa.
Koszty wtedy wyniosą: kredyt + koszty windykacji + koszty manipulacyjne policji angielskiej + koszty manipulacyjne Interpolu + koszty manipulacyjne policji polskiej. Do tego dolicz sprawę w sądzie o unikanie spłaty i próbę uniknięcia odpowiedzialności. Krótko mówiąc gość ma przesrane.
I zapamiętaj 5 funtów mogłoby być ewentualnie podciągnięte pod niską szkodliwość społeczną czynu, ale tylko pod warunkiem, że okradłby jakiegoś Anglika, a nie bank. Bo bank poda cię do sądu nawet o 5 pensów, a co dopiero mówić o 5000 funtów.
|
6 |
 |
 |
0 |
|