Jesteś w: Szkoła i Edukacja / Gimnazjum /



wróć do przeglądania pytań

            Pytanie

diabełek19

Zadano: 2008-08-11 14:15:21

Jak sobie poradzic z tym 'koceniem'?

Od wrzesnia ide do gimnazjum i troche boje sie tego kocenia. Jak dlugo sie koci pierwszoklasistow? (miesiac, tydzien?) i jak mozna ten marker z siebie zmazac? Czy pisza to tylko po rekach?






0
Rating: dobre pytanie Rating: złe pytanie
0


Znajdź w    Dodaj do:   Wykop.pl   Gwar.pl   Digg.com   del.icio.us   Linkr.pl   Reddit.com     

            Odpowiedzi (Liczba odpowiedzi: 11)

Colette93

Odpowiedziano: 2008-08-11 14:20:16

U mnie w szkole mówi się kici kici do pierwszaków. Czasem jak trafi sie jakiś bardziej natrętny uczęń może napisać na ręku albo czole KOT. Jak byłam w 1 klasie gim to przez tydzień kocili późnej przechodziło. Po rękach popisała mnie koleżanka, tak specjalnie xD Zależy wszystko od szkoły,

0
Rating: dobra odpowiedź Rating: zła odpowiedź
1

gusiaaczek88@wp.pl [Pokaż odpowiedź]


MsHananh

Odpowiedziano: 2008-08-11 14:51:07

Każda szkoła ma swój zwyczaj. U mnie w szkole nie było żadnego kocenia, chyba że koledzy ze starszych klas wołali do nas "kici kici". Ja sama mam zamiar postraszyć troszkę tych pierwszoklasistów, ale tak dla zabawy.. ^^

0
Rating: dobra odpowiedź Rating: zła odpowiedź
0

PajotynQ

Odpowiedziano: 2008-08-11 15:06:57

zapewne dyrektor zabroni pisania markerem.. u mnie tak było... przez miesiąc tak około będą do was mówić kici kici ale mnie to nie przeszkadzało.. jeden dzień będzie co będziecie mieli 'chrzest' ale to jest łatwe.. nie bój się tak tego gim :P

0
Rating: dobra odpowiedź Rating: zła odpowiedź
0

Naiwna

Odpowiedziano: 2008-08-11 15:09:50

Heh.. Nie bój się tego.. :D U mnie w szkole trochę dłużej nas ' kocili ' gdzieś ponad dwa tyg.. lub więcej.. Przez jakiś tydz. chodzili i wołali ' kici kici ' i rysowali po ręce, czole ' kot ' a potem tylko ' o koty idą ' i ' kici kici ' i potem był chrzest gdzieś w październiku, i po tym już byli cicho. ;)

0
Rating: dobra odpowiedź Rating: zła odpowiedź
0

YoAA

Odpowiedziano: 2008-08-11 15:53:06

Kocenie nie jest takie straszne. Zazwyczaj ogranicza się do słów, czasem do malowania (u mnie zamiast markerów używali szminek). Jeśli jednak trafisz na nienormalnych uczniów, którzy będą Cię chcieli zmusić do jakichś zachowań (bicie innych, okradanie, tarzanie się w błocie) to pamiętaj, że dyrektor szkoły jest zawsze po Twojej stronie i trzeba mu to jak najszybciej zgłosić.

0
Rating: dobra odpowiedź Rating: zła odpowiedź
0

ruda14 [Pokaż odpowiedź]

darekt6@wp.pl

Odpowiedziano: 2008-08-14 13:28:06

Takie kocenie jest sprzeczne z prawem i narusza Twoją godność osobistą! W szkole masz się przede wszystkim uczyć i wychowywać i masz mieć zapewnione bezpieczeństwo! Zwróć się o pomoc do pedagoga lub wychowawcy lub dyrektora na pewno Ci pomogą gdy sytuacja Cię przerośnie! Ale najlepiej to nie zwracać uwagi i po prostu gdy Cie zaczepiają Ty się uśmiechasz! I odchodzisz! To pomaga! I podoba się Bogu!

0
Rating: dobra odpowiedź Rating: zła odpowiedź
1

PajotynQ

Odpowiedziano: 2008-08-18 10:34:36

no ja np. miałam slalom pomiędzy 'chopkami drogowymi' z paletką i piłeczką do ping ponga, potem przeskoki przez ławkę potem wodą mnie opryskali na końxu jedna dziewczyna nas pasowała na uczniów gimnazjum a potem zrobili mi wąsy i napisali kot ;) wszystko oficjalnie..

0
Rating: dobra odpowiedź Rating: zła odpowiedź
1

Suomii

Odpowiedziano: 2008-08-23 16:01:54

"Kotowania" się kompletnie nie bój :D Np. u mnie w szkole, kiedy szłam do 1 klasy, tylko straszyli że bedą kotować, i NIKT z markerami nie ganiał :D Z czasem, kiedy byłąm w 2 i 3 klasie, w naszej sql zapomniano o tym zwyczaju :D Jeśli u Ciebie bd tak, że jednak panuje ta moda na kotowanie, to możesz to odebrać jako zabawę i np, pierwsze klasy też niech wezma markery do sql :P

0
Rating: dobra odpowiedź Rating: zła odpowiedź
0

blocked

Odpowiedziano: 2008-09-02 15:19:26

Pzreżywam to samo! Tylko słyszę "kici, kici, kotku" na placami. Wszędzie, czy to w szkole, czy na dworze..Szok! Ale nie mają prawa zrobić Tobie nic złego. U mnie jest tak, ze pod koneic września z każdej 1 kalsy wybiera się kilka osób, które same się zgłaszają i robią n.p mierzą linijką całą salę ginastyczną albo halę (którą obecnie mamy). Normalnie to wołają do ciebei kici kici i piszą po ubraniach, rzeczach, ciele "kot".

0
Rating: dobra odpowiedź Rating: zła odpowiedź
0





Czas wygenerowania strony: 0.00626500